|
Blog > Komentarze do wpisu
Disco BallWitam witam
dzisiaj makijaż wieczorowy, zupełnie odlotowy. Choć przyznam że czasami zdarza mi się również nosić taki makijaż za dnia, w zależności od okazji.
Użyłam kolorów, które uwielbiam i które idealnie podkreślają zielone oczy. Wiem wiem kolejny raz fiolety, ale cóż poradzę po prostu świetnie czuję się w tym kolorze.
Użyłam następujących kosmetyków: - podkład Loreal Matte Morphose - transparentny puder matujący Transclucent Veil - puder brązujący Nouba Earth Powder nr 5 - czarna kredka Miss Sporty 001 - tusz Clinique (tusz i błyszczyk 2in1 nr 10) - cienie Rhea (Vivid, Petal, Wild Mango) - brązowa kredka do brwi Inglot - kredka do oczu (KIKO Double Glam Eyeliner 005) - róż Rhea Neutral Pink - błyszczyk Maybelline Rose Star Do znudzenia jak za każdym razem nakładam na powiekę bazę pod makijaż;). Robię to już jak automat;p pamiętając ciągle jednak o jej cudownych włąściwościach. Kolejnym krokiem jest zaznaczenie górnej powieki czarną kredką (Miss Sporty 001) i jej roztarcie. Posłuży nam ona jako baza i jednocześnie podkreśli intensywność kolorów.
Potem nakładam w środkowej części powieki fioletowy cień (Rhea Petal).
Zewnętrzny kącik zaznaczam również fioletowym cieniem jednak w innym odcieniu (Rhea Vivid).
Następnie wszystkie kolory rozcieram tak by jeden przechodził w drugi. Oraz podkreślam powiękę aż poza jej załamanie.
Więcej informacji o kosmetykach KIKO na stronie http://www.kikocosmetics.com/IT/Scheda/290/Double-Glam-Eyeliner.html Tej samej kredki używam do podkreślenia dolnej powieki. Maluję również linię wodną.
Zewnętrzny kącik zaznaczam pomarańczowym cieniem (Rhea Wild mango), natomiast wewnętrzny kącik oraz linię pod rzęsami podkreślam dodatkowo fioletowym cieniem (Rhea Vivid).
Maluję brwi (kredka do brwi Inglot) oraz rozjaśniam beżowym cieniem (Inglot 353) łuk brwiowy i dolną powiekę tuż pod fioletową kredką. Podkręcam rzęsy zalotką oraz maluję je tuszem.
Prego
i w parze :)
a teraz w całej okazałości :) Na usta nałożyłam błysczyk Maybelline a na policzki róż Rhea. Przy tej sesji było troszkę inaczej ... zresztą sami zobaczcie.
A tu z Majką, kochaną kocicą ciąglę domagającą się pieszczot... na tym zdjęciu wygląda trochę jak pluszak hehe
ps. w następnym wpisie zdam Wam relację z pobytu na Sycylii i zamieszczę kilka fotek czwartek, 30 września 2010, eye_lady
Komentarze
Gość: , 81.210.25.17*
2010/10/01 14:22:40
Twoje makijaże są niesamowite, a co najważniejsze jesteś w tym coraz lepsza. A te kolory to istny kameleon ;) Rewelacyjnie spisywałaś się przed obiektywem, widać że sprawiało Ci to frajdę i dobrze się bawiłaś. Cieszy mnie to niezmiernie :)
Gość: pwajda, 81.210.25.17*
2010/10/01 14:24:38
zapomniałem się podpisać :P czekam na kolejny wpis
Gość: sis, apn-77-112-132-118.dynamic.gprs.plus.pl
2010/10/02 10:11:21
Jedno trzeba Ci przyznać siostro, nie wiem skąd czerpiesz inspiracje, ale wyobraźnię masz nieograniczoną - ciągle widzę coś nowego. No i zazdroszczę fotografa i jego umiejętności pokazania istoty/sedna - ja zdecydowanie powinnam zająć się łowieniem ryb lub grabieniem liści, bardziej, niż fotografią. Chciałam się pochwalić tym co zrobiłam ze swoim ostatnim makijażem i przesłać Ci fotki, ale moje zdjęcia przypominają przypadkowe włączenie guzika ON przez dwulatka - innymi słowy rozjechana plama w wielu barwach ;-))
Piękne fiolety i róże, nie mam wątpliwości, że to Twoje kolory. Wczoraj kombinowałam z zielenią (cats eye i limetka z rhei). Lime położyłam na mokro, jako bazę pod cat's eye, dzięki czemu wyszło soczyście i mocno. Pod łukiem położylam bardzo blady, pudrowy róż, oczywiście dół i górę pociągnęłam kredką. Wyszło nieźle, ale nie ideał ;-) 2010/10/02 11:28:13
dzięki sister:* ... już czekam na Twój przyjazd, a fotki i tak mi prześlij plisssss
Gość: jolcia, 78.144.252.1*
2010/10/07 21:41:00
No kochana makijaz jest super! jak nastepnyn razem wpadne do Tychow to sie oddam w te Twoje kocie lapki na jakis make up:) buziakunie
Gość: Alka, asz164.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/11/24 10:09:53
Super makijaż jestem pod wrażeniem:) J niestety nie potrafię malować oczu. Piękne kolory:)
|
|
Za to jeśli idzie o esencję tego wpisu czyli Twój nowy makijaż... finalny efekt jest piorunujący. Jak wieczór roziskrzony światłami wypasionego klubu. Przejścia między kolorami są płynne i sprawiają wrażenie że te barwy mieszają się tak naturalnie, wypływają jedna z drugiej. Zero "zgrzytów" i niedoróbek. To świadczy o pewnej ręce przy rozcieraniu cieni. Nie wiem jak to robisz ale te kolory... same grają i idealnie pasują do Ciebie... zwłaszcza fiolet. Starałem się do czegoś przyczepić i qurcze nie miałem do czego ;-)))