Blog > Komentarze do wpisu

Autumn Leaves

Jesień zapanowała na całego i czeka tylko na przyjście swej oziębłej siostry Zimy. Ale zanim ta zagości na dobre ja próbuję czerpać inspirację z tego co najbardziej lubię w jesieni. Podczas jednego z weekendów kiedy łaskawa Jesień ozłociła parki i ulice ukochany nazbierał mi całą kupkę liści o różnych przepięknych barwach, które ja przelałam na moje oczy:)
Sami zobaczcie jaki powstał efekt.

Do makijażu użyłam:

- podkładu Borjuois Bio detox (nr 55),  - korektora pod oczy Shiseido Natural Finish Cream Concealer nr 2,  - korektora do twarzy w kremie Inglot nr 66, - pudru matującego essnece mineral compact powder (nr 02),  - purdu brązującego Nouba earth powder, - cieni inglot: sypki cień nr 16 i 40, cień nr 353 oraz cień w kolorze brzoskwiniowo złotym (niestety nr się starł),  - brązowego cienia Art Deco (gdziś się malutki zapodział, a nie pamiętam jego numerka) - cienia Rhea: Candlelight, - brązowej kredki do oczu nr 21,  - brązowej kredki do brwi nr 503,  - czarnego tuszu do rzęs Loreal Volume Million Lashes, - różu essence multi colour blush oraz Borjuois Lillas D’or,  - błyszczyka Rimmel Stay Glossy w kolorze beżowym.

PIerwszym krokiem jest nałożenie na powiekę beżowego cienia Inglot nr 353 który posłuży nam jako baza i wygładzi powiekę.

Następnie górną powiekę zaznaczam brązową kredką Inglot i ją rozcieram.


Kolejnym etapem jest nałożenie w wewnętrznym kąciku brzoskwiniowego cienia Inglot (cień nakładam aż do połowy powieki).

Później czas na cień w kolorze starego złota. Nakładam go na cień brzoskwiniowy.


Na drugą połowę powieki nakładam cień Inglot nr 16 w kolorze bordo (kolor ten jest piękny, świetnie wygląda w połączeniu ze śliwką oraz z grafitem i czernią).


Całość rozcieram by ukryć wyraźną granicę między cieniami. Cień wyciągam mimimanlnie w górę.


Zewnętrzny kącik podkreślam ciemnym brązowym cieniem Art Deco, który następnie rozcieram.

Dolną powiekę zaznaczam bordowym cieniem Inglot użytym już wcześniej.


Kolejnym krokiem jest obrysowanie oka brązową kredką Inglot pozostawiąjąc na dolnej powiece czysty kącik wewnętrzny. Linię wodną również zaznaczam tą samą kredką.

W wewnętrznym kąciku nakładam złoto-perłowy cień Rhea Candlelight.

Żeby rozjaśnić spojrzenie pod łukiem brwiowym oraz na dolnej powiece nakładam beżowy cień Inglot nr 353. Brwi maluję brązową kredką. Podkręcam rzęsy zalotką i maluję je tuszem Loreal.

Gotowe:)

Żeby było bardziej jesinnie w podobnych kolorach pomalowałam usta. Nałożyłam na nie lepki błyszczyk i następnie na błyszczyk cienie do powiek. Powstała seria z wydętymi ustami ;p.

 


i wersja bardziej naturalna


 

What next: W następnych wpisach opiszę moje ostatnie makijażowe zdobycze oraz zrobię makijaż na życzenie Agnieszki.

pozdrawiam wszystkich cieplutko i zachęcam do komentowania

 

Na koniec jeszcze kawałek, który kojarzy mi się jakoś tak jesiennie. Anno na pewno pamiętasz ten utwór;) buziaki


sobota, 30 października 2010, eye_lady

Komentarze
2010/10/30 18:17:58
ha ha ha ha :-) nawet udało Ci się namówić liście by skomponowały się z Twoimi włosami... i makijażem :-) Ale do rzeczy. Niezły dzienny makijaż, który będzie pasować do miękkich dzianin, zamszów czy ciuchów ze skóry w kolorze brązu. Oczywiście za dnia nieco delikatniej należy potraktować usta ale na potrzeby tej sesji pasują jak ulał ;-) Jak zwykle mistrzowskie roztarcie, które tworzy zupełnie nową paletę (to taki efekt kolorystycznej synergii ;-))) Nie wiem jak to robisz, że dobierasz kolory tak, aby tworzyły po zmieszaniu tak fajne barwy. Myślę, że takim make-upem spokojnie rozświetlisz nawet największą jesienną szarość.
I cały czas nieśmiała prośba o kącik porad dla mężczyzn. W końcu płeć brzydsza też czasem chce się podobać :-)
-
2010/10/30 18:19:08
bardzo mi się podoba, a kolor włosów jest wspaniale skorelowany z Twoją urodą :) Brawo!
-
2010/11/03 21:11:00
może właśnie dlatego tak zachwycam się Twoimi fajnie ułożonymi włosami i ich kolorem :) Tak czy inaczej - jak już pisałam, bardzo twarzowo Ci w tej fryzurze :)
-
2010/11/05 20:42:22
Jako absolutna fanka jesiennej kolorystyki, zachwyconam :)
Z poczucia blogowej solidarności spieszę donieść, iż cafeszafe.blox nie działa, gdyż prozaicznie zapomniałam do niego hasła :)
Zapraszam toteż tu: matrioszki.blox.pl/html
-
Gość: Agnieszka, 81.219.112.13*
2010/12/22 16:12:47
Mój znajomy polecił mi Twój blog i nawet nie przypuszczałam, że znajdę w nim tak genialną inspirację do sylwestrowej kreacji, która będzie błyszczeć różnymi odcieniami złota. Pewnie trochę rozbłyszczę oczy złotym brokatem by było bardziej karnawałowo ale zostawię ogólny zarys. Rzeczywiście jesteś świetna. Dodałam Cię do ulubionych :-)
-
2010/12/23 20:46:09
Właśnie to cieszy mnie najbardziej, jak ktoś korzysta z moich pomysłów i udoskonala je o własne :) pozdrawiam i zapraszam