Wpisy z tagiem: burning wood make up

piątek, 03 września 2010

Wiem wiem ostatnio opuściłam się w ilości nowych wpisów. Dziś zamieszczam zatem nowy póki jeszcze jestem w granicach kraju;) bo jutro już bye bye Polsko. Nadszedł długo oczekiwany urlop i wymarzony wyjazd na Sycylię :D Ale przejdźmy do rzeczy.

Dzisiaj propojuję makijaż, który pasował będzie do większości typów urody, a szczególnie szatynkom oraz rudzielcom;) W zależności jednak od karnacji, koloru włosów czy tęczkówki oka każda z kobiet może użyć barw brązowych wybierając odpowiednio odcienie ciepłe lub chłodne. Zaproponuję Wam dwie wersje makijażu - to takie przejście "from day to night make up". Zaraz zobaczycie co mam na myśli.

Uwielbiam brązowe cienie ponieważ można nimi wykonać makijaż na każdą okazję. Często używam tego koloru do wykonania przede wszystkim makijażu dziennego - do pracy. Na wieczór natomiast można wyczarować piękne smokey eyes.

Do wykonania makijażu użyłam:

- podkład Loreal Matte Morphose

- transparentny puder matujący Transclucent Veil

- puder brązujący Nouba Earth Powder nr 5

- puder brązująco - rozświetlający Manhattan Highlighting Powder Luminous Shimmer Powder

- beżowy cień Inglot 353

- brązowa kredka Inglot 21

- czarna kredka Miss Sporty 001

- zestaw poczwórnych cieni GOSH Quatro Eye Shadow Q22 Driftwood

- brązowy cień Artdeco 206

- tusz Clinique (tusz i błyszczyk 2in1 nr 10)

- błyszczyk Rimmel Stay Glossy 230 Here to Stay

- błyszczyk Rimmel Stay Glossy 070 Forever Bronze

Jak zwykle na powiekę nakładam bazę pod makijaż później używam najjaśnieszgo (beżowego) cienia z palety cieni GOSH.

Następnie na górnej powiece rysuję kreskę tuż nad linią rzęs (brązowa kredka Inglot). Zewnętrzny kącik zaznaczam bardzo wyraźnie kredką tak by łatwo było ją rozetrzeć.

Kredkę rozcieram pędzlem aż do uzyskania poniższego efektu.Dodaktowo by uzyskać lepszy efekt cieniowania w zewnętrznym kąciku nakładam brązowy cień (Artdeco). Cień jest lekko połyskujący dzięki czemu oko ładnie się mieni.

Dolną powiekę również zaznaczam tą samą brązową kredką Inglot. Wewnętrzny kącik zostawiam niepomalowany.

Kolejnym krokiem jest pomalowanie brwi (brązowy ołówek Inglot) oraz nałożenie beżowego matowego cienia Inglot. Nakładam go nad brązowymi cieniami oraz pod łukiem brwiowym, a także na dolnej powiece by rozjaśnić spojrzenie. Maluję rzęsy, wcześniej podkręcam je zalotką (ona naprawdę może zdziałać cuda:).

I gotowe. Oto efekt. Ostrość na zdjęciu padła na lewe oko, przez to prawe wygląda na ciemniejsze w zewnętrznym kąciku.


I całe oblicze:) Na kości policzkowe nałożyłam rozświetlający, lekko brązujący puder (Manhattan Highlighting Powder Luminous Shimmer Powder), a na usta beżowy błyszczyk Rimmel Stay Glossy 230 Here to Stay.

A teraz wersja wieczorowa.

Przede wszystkim przyciemniłam troszeczkę oko brązowym cieniem Artdeco, nakładając go w zewnętrznym kąciku oraz rozcierając na całą powiekę. Oczy obrysowane zostały czarną kredką Miss Sporty (linia wodna również). W wewnętrznym kąciku oka nałożyłam brokatowy Eye liner w kolorze złotym (no name - dostałam go od koleżanki). Brokat pięknie będzie się mienił w sztucznym świetle. Kości policzkowe mocniej podkreśliłam tym samym puderem rozświetlającym, a usta pomalowałam błyszczykiem o brązowym odcieniu (na zdjęciu wyszedł bardziej brzoskwiniowy) Rimmel Stay GLossy 070 Forever Bronze. Bardzo podoba mi się ten makijaż ze względu na to, iż powieka wygląda na głębiej osadzoną, pełniejszą. Dlatego też jeśli posiadacie oczy z opadającą powieką powinnyście cień w zewnętrznym kąciku wyciągnąć bardziej w stronę skroni. To spowoduje otwarcie oka. Jednocześnie tak samo powinny postąpić osoby z blisko osadzonymi oczami.

Tak jak przy poprzednim zdjęciu samych oczu ostrość padła na lewe oko zatem prawe wygląda na ciemniejsze.

Oto efekt:


 

Otwarta na Wasze uwagi i spostrzeżenia czekam na komentarze.


pozdrawiam

I_Lady

| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
O autorze