Wpisy z tagiem: jesienny liść

sobota, 30 października 2010

Jesień zapanowała na całego i czeka tylko na przyjście swej oziębłej siostry Zimy. Ale zanim ta zagości na dobre ja próbuję czerpać inspirację z tego co najbardziej lubię w jesieni. Podczas jednego z weekendów kiedy łaskawa Jesień ozłociła parki i ulice ukochany nazbierał mi całą kupkę liści o różnych przepięknych barwach, które ja przelałam na moje oczy:)
Sami zobaczcie jaki powstał efekt.

Do makijażu użyłam:

- podkładu Borjuois Bio detox (nr 55),  - korektora pod oczy Shiseido Natural Finish Cream Concealer nr 2,  - korektora do twarzy w kremie Inglot nr 66, - pudru matującego essnece mineral compact powder (nr 02),  - purdu brązującego Nouba earth powder, - cieni inglot: sypki cień nr 16 i 40, cień nr 353 oraz cień w kolorze brzoskwiniowo złotym (niestety nr się starł),  - brązowego cienia Art Deco (gdziś się malutki zapodział, a nie pamiętam jego numerka) - cienia Rhea: Candlelight, - brązowej kredki do oczu nr 21,  - brązowej kredki do brwi nr 503,  - czarnego tuszu do rzęs Loreal Volume Million Lashes, - różu essence multi colour blush oraz Borjuois Lillas D’or,  - błyszczyka Rimmel Stay Glossy w kolorze beżowym.

PIerwszym krokiem jest nałożenie na powiekę beżowego cienia Inglot nr 353 który posłuży nam jako baza i wygładzi powiekę.

Następnie górną powiekę zaznaczam brązową kredką Inglot i ją rozcieram.


Kolejnym etapem jest nałożenie w wewnętrznym kąciku brzoskwiniowego cienia Inglot (cień nakładam aż do połowy powieki).

Później czas na cień w kolorze starego złota. Nakładam go na cień brzoskwiniowy.


Na drugą połowę powieki nakładam cień Inglot nr 16 w kolorze bordo (kolor ten jest piękny, świetnie wygląda w połączeniu ze śliwką oraz z grafitem i czernią).


Całość rozcieram by ukryć wyraźną granicę między cieniami. Cień wyciągam mimimanlnie w górę.


Zewnętrzny kącik podkreślam ciemnym brązowym cieniem Art Deco, który następnie rozcieram.

Dolną powiekę zaznaczam bordowym cieniem Inglot użytym już wcześniej.


Kolejnym krokiem jest obrysowanie oka brązową kredką Inglot pozostawiąjąc na dolnej powiece czysty kącik wewnętrzny. Linię wodną również zaznaczam tą samą kredką.

W wewnętrznym kąciku nakładam złoto-perłowy cień Rhea Candlelight.

Żeby rozjaśnić spojrzenie pod łukiem brwiowym oraz na dolnej powiece nakładam beżowy cień Inglot nr 353. Brwi maluję brązową kredką. Podkręcam rzęsy zalotką i maluję je tuszem Loreal.

Gotowe:)

Żeby było bardziej jesinnie w podobnych kolorach pomalowałam usta. Nałożyłam na nie lepki błyszczyk i następnie na błyszczyk cienie do powiek. Powstała seria z wydętymi ustami ;p.

 


i wersja bardziej naturalna


 

What next: W następnych wpisach opiszę moje ostatnie makijażowe zdobycze oraz zrobię makijaż na życzenie Agnieszki.

pozdrawiam wszystkich cieplutko i zachęcam do komentowania

 

Na koniec jeszcze kawałek, który kojarzy mi się jakoś tak jesiennie. Anno na pewno pamiętasz ten utwór;) buziaki


| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
O autorze