Wpisy z tagiem: makijaż dla brązowookiej

czwartek, 06 stycznia 2011

Długo mnie tutaj nie było, ale cały czas myślałam o kolejnych wpisach dla Was.

Dzisiaj wpis stanowiący odpowiedź na prośbę jednej z czytelniczek bloga. Przygotowywanie takich wpisów sprawia mi najwięcej przyjemności, bo wiem że jest ktoś kto może skorzystać z mojej porady i komu podoba się to co robię. Janka napisała do mnie by poradzić się w kwestii makijażu. Z całą moją dotychczasową wiedzą i kreatywnością starałam się dokonać wnikliwej analizy urody Janki oraz przedstawić jej propozycję, którą sama zaakceptuje i wykorzysta na co dzień.

Typ urody: Janka ma dość ciemny kolor skóry, brązowe oczy oraz bardzo wyraźne ciemne i grube brwi. Włosy mają chłodny brązowy odcień. Usta Janki mają widoczny kontur. Według mnie Janka jest typem zimowym. Podobnie jak Agnieszka, której poświęcono poprzednie wpisy, Janka nie jest typową zimą, na której widok od razu robi się chłodno.

Twarz: Strefa I twarzy (od linii włosów do najwyższego miejsca na łuku brwiowym) jest najwęższa i zarost włosów jest w kształcie litery V. Strefa II (od końca I strefy do końca nosa) oraz III (od końca nosa do końca brody) są równe (przynajmniej według analizowanych zdjęć). I strefę zaliczyłabym do kształtu serca, II i III do kształtu prostokąta.

Oczy: Janka ma duże ładne wyraziste oczy, powieki są pełne. Oczy jakby zbytnio wystają z twarzy, zatem celem makijażu powinno być optyczne ich cofnięcie. Tęczówka oka ma piękny brązowy kolor (choć na zdjęciu poniżej tego tak nie widać).

Janka ma to szczęście, że w przeciwieństwie do wielu kobiet nie musi optycznie powiększać oczu. Janko pod żadnym pozorem nie powinnaś oczu malować bardzo jasnymi cieniami, szczególnie jeśli są one dodatkowo perłowe czy z drobinkami. Ciemne odcienie sprawią, że oczy wydawać się będą mniejsze i cofnięte, a do tego spojrzenie nabierze głębi.

Żebyście nie musieli sobie wyobrażać jak dokładnie wygląda Janka poniżej dodaję zdjęcie:)



Kolory Janki: wszelkie nasycone, ostre barwy takie jak: śnieżna biel, ciemna malina, krwista czerwień, intensywna wiśnia, oberżyna, ciemna śliwka, tzw. fiolet biskupi, szary lodowaty beż, grafit, zieleń butelkowa, gorzka czekolada, hebanowa czerń. Jeżeli Janka nie chce być na pierwszym planie może zastosować barwy przypisane do urody typu lato. Powinna jednak unikać bladych odcieni i złotej biżuterii.

Janko pamiętaj, że analizy tej dokonałam jedynie na podstawie Twoich zdjęć. Poza tym jeśli jakiś kolor niekoniecznie pasuje do Twojego typu urody, ale Ty świetnie się w nim czujesz to nie ma przeciwwskazań żebyś go nosiła. Bo przecież najważniejsze jest właśnie Twoje samopoczucie. Nic tak nie zdobi jak piękny uśmiech:)

Dobrze przejdźmy zatem do makijażu. Zawiera on niewiele kroków, więc łatwo i szybko będzie można go wykonać przed wyjściem do pracy. Mając na uwadze zawód jaki Janka ma zamiar wykonywać w najbliższej przyszłości chodzi również o to, by nie przykuwać zbytniej uwagi do przerysowanej twarzy, ale żeby też nie wyglądać mdło.

Użyłam następujących kosmetyków:- podkładu Max Factro Lasting Performence, - pudru KOBO Translucent Loose Powder, - pudru brązującego Earth Powder Nouba, - różu The Body Shop nr 03, - brązowego cienia Rhea Taupe, - brązowej kredki do oczu Inglot nr 21, - beżowego cienia Rhea Candlelight, - tuszu do rzęs Loreal Volume Million Lashes.

Przed nakładaniem cieni na dolnej powiece pozostawiam trochę sypkiego, transparentnego pudru. Będziemy operować cieniami mineralnymi, które mogą się osypać, więc lepiej zabezpieczyć się w ten sposób. Pierwszym krokiem jest pokrycie całej powierzchni powieki jasnym brązowym, matowym cieniem Rhea. Ma troszeczkę odcień karmelu.



Następnie przy lini rzęs rysuję szeroką kreskę ciemną brązową kredką Inglot, którą potem rozcieram jedynie do załamania powieki.



Dolną powiekę również podkreślam kredką i lekko ją rozcieram.



Zaraz pod łukiem brwiowym nakładam jasny cień Rhea Candlelight. Bardzo nieznacznie pokreślam tym samym cieniem wewnętrzny kącik oka.



W przypadku Janki brwi wymagają jedynie wymodelowania żelem lub grzebykiem. Ja moje wypełniam kredką. Tuszuję rzęsy, a usta pokreślam beżowym błyszczykiem w sam raz na dzień Rimmel Stay Glossy.




i w całej okazałości:)

Dzięki przyciemnieniu oku wydaje się ono głębiej osadzone i jednocześnie trochę mniejsze. Makijaż przykuwa jednak wzrok i nie jest nudny. Na wieczór można zastosować dokładnie tą samą technikę malowania, z tym że przy wykorzystaniu bardziej połyskliwych cieni. Najpierw średnio ciemny cień na całą powiekę. Potem najciemniejszy na ruchomą część powieki i najjaśniejszy jedynie pod łuk brwiowy.

Aby z przedstawionego makijażu zrobić wersję wieczorową potrzebne są jedynie dodatkowe cztery szybkie kroki. Na ruchomą powiekę nakładam sypki mineralny cień Rhea Cacao. Dolną powiekę natomiast podkreślam zielonym butelkowym pigmetem z Inglota nr 56. Linię wodną oka maluję zieloną kredką KIKO Double Glam Eyeliner by nadać większej głębi, a w wewnętrznym kąckiku oka nakładam złoty mineralny cień Rhea Gold. Usta maluję brązowym błyszczykiem Rimmel Stay Glossy.
I gotowa do wyjścia:)

A Wam jak podobają się te propozycje?

czekam na komentarze i na maile, pozdrawiam

I_Lady :)





piątek, 10 grudnia 2010

Chyba większość z nas uwielbia ten czas kiedy można pozwolić sobie na więcej jeśli chodzi o makijaż i strój. Odrobina szaleństwa jeszcze nikomu nie zaszkodziła. W sylwestra i późniejszy karnawał możemy pokusić się na ostrzejrzy makijaż i odważniejsze stylizacje. Osobiście zawsze wolałam makijaże w mocniejszych kolorach i zabawę w dobieraniu barw. A tak idę do klubu i wszędzie wieje nudą. No.... może oprócz kilku indywidualnych przypadków z cyrkonią w kąciku oka;) Jest to zrozumiałe o tyle, że przecież część z Was po prostu nie potrafi się pomalować. Dlatego też moja propozycja jest prostsza do wykonania niż się może wydawać.

Zaproponowany makijaż nadaję się dla wielu typów urody. Szczególnie ciekawie będą wyglądały w nim jasnowłose blondynki i szatynki. Taki typ jak ja również prezentuje się nieźle ;). Kolor makijażu ładnie uwydatni brązową i zieloną (choć mniej) tęczówkę oka. Propozycja ta jest między innymi stworzona dla Agnieszki, o której mowa w poprzednim wpisie.

Do wykonania makijażu użyłam:
- podkładu Loreal Lasting Performence
- sypkiego pudru matującego KOBO
- brązującego pudru IKOS - ziema egipska
- różowego pigmentu Inglot nr  61 (tu jako rozświetlacz na kości policzkowe)
- turkusowej kredki Sephora flashy blue nr 08
- granatowego cienia KOBO Cornflower 303
- granatowego cienia Sephora z palety colorful duo  nr 08
- fioletowej kredki Kiko Double Glam Eyeliner
- brokatu Inglot
- beżowego cienia Inglot nr 353
- tuszu do rzęs Loreal Volume Million Lashes

Pierwszym krokiem jest pokrycie ruchomej części powieki turkusową kredką. Dzięki takiej bazie cienie będą bardziej intensywne i dłużej będą trzymały się na oku.

Przed kolejnymi krokami na dolną powiekę nakładam dużą ilość sypkiego pudru by osypujące się cienie można było łatwo na końcu usunąć wraz z warstwą pudru. Następnie kredkę pokrywam wypiekanym granatowym cieniem KOBO.

W zewnętrznym kąciku nakładam granatowy cień Sephora i następnie rozcieram go ponad załamanie powieki.

Żeby oko nabrało większej głębi w zewnętrznym kąciku nakładam grafitowy cień i lekko go rozcieram.

Granatowy cień używany uprzednio w kąciku zewnętrznym nakładam również na dolną powiekę.

Oko obrysowuję fioletową kredką.

Na koniec by dodać więcej blasku w wewnętrznym kąciku nakładam bardzo drobny brokacik.

Brwi maluję brązową kredką oraz na rzęsy (dolne i górne) nakładam czarny tusz.

I gotowe.

Usta maluję jasnoróżowym błyszczykiem, by nie odciągać uwagi od oczu.

 

zapraszam do komentowania i pozdrawiam ciepło

I_Lady


poniedziałek, 29 listopada 2010

Daylight

Dzisiaj propozycja makijażu dla  Agnieszki, która napisała do mnie z prośbą o poradę. W tytule wpisu nie bez znaczenia użyłam kursywy by oddzielić te słowa. Razem i oddzielnie oddają charakter makijażu. Jest to propozycja dzienna, lekka, nieco rozświetlona:)

Agnieszka jest piękną kobietą. W jej przypadku możemy mówić o zupełnie naturalnym pięknie, które nie wymaga specjalnej oprawy.

Typ urody: Agnieszka ma dość ciemną karnację, brązowe oczy oraz wyraźnie zarysowany łuk brwiowy. U Agnieszki widać też wokół oczu wyraźną ciemniejszą obwódkę. Pigment na ustach jest mocny i wyrazisty. Kolor włosów ma odcień czekoladowy. Ja zaliczyłabym Agę do typu urody zimowego. Jednak Agnieszka nie jest klasyczną “królową śniegu” tylko raczej śniadym typem zimy.

Twarz: I strefa - owalna, II i III strefa - prostokątna. Strefa druga twarzy, czyli od łuku brwiowego do końca nosa, jest najszersza. Szczęka jest mocno zarysowana. Pamiętajcie jednak, że to moja opinia co do kształtu twarzy Agnieszki. Dokonałam jej na podstawie analizy zdjęć.

Oczy: Agnieszka ma ładne, duże oczy. Zewnętrzny kącik lekko opada. Tęczówka oka ma kolor ciemno - brązowy.

Dla ciekawszych przedstawiam zdjęcia Agnieszki:)


Zaproponowany makijaż dopasowany został z uwzględnieniem powyższej analizy:)
Teraz przejdźmy do opisu makijażu krok po kroku.

Do makijażu użyłam:
- podkładu Loreal Matt Morphose
- ziemi egipskiej + podkładu-korektora IKOS (schminkduo), korektora pod oczy Shiseido
- różu mozaikowego Essence multi color blush
- beżowo-wanioliowego cienia Inglot nr 351
- jasnego i ciemnego brązowego cienia z palety Gosh Quattro Eye Shadow
- czarnego cienia Inglot nr 63
- czarnej kredki do oczu Miss Sporty nr 001
- błyszczyka Rimmel Stay Glossy w kolorze beżowym
- tuszu do rzęs Loreal Volume Million Lashes
- beżowego cienia Inglot nr 353 - do rozświetlenia oka

Agnieszka ma ładną cerę zatem nie musi specjalnie zakrywać niedoskonałości. Ważne jest jednak nałożenie korektora pod oczy by zakryć cienie i worki. Na kości policzkowe wystarczy niewielka ilość różu lub brązera.

Na początek na całą powiekę nakładam beżowo-waniliowy cień (Inglot nr 351)



Następnie załamanie powieki podkreślam jasnym brązowym cieniem z palety Gosh.


Kolejnym krokiem jest nałożenie w załamaniu ciemniejszego odcienia brązu z tej samej palety.


By nadać spojrzeniu głębi nakładam również czarny cień z Inglota nr 63 i następnie go rozcieram. Dzięki odpowiedniemu rozatrciu wyciągniemy zewnętrzny kącik optycznie do góry.



Górną powiekę przy lini rzęs zaznaczam czarną kredką i ją rozcieram. Makijaż jest dzienny więc chcemy by całość wyglądała miękko.


Dolną powiekę również lekko zaznaczam kredką i rozcieram ją pędzelkiem z małą ilością brązowego cienia, lecz nie dociągam jej do wewnętrznego kącika. Dzięki temu nie będziemy przyciągać zbytniej uwagi do lekkich cieni pod oczami czy worków. Jednocześnie mocna kreska na górnej powiece mogłaby sprawić wrażenie oczu bardzo smutnych, szczególnie jeśli byłaby namalowana na całej długości powieki. Linię wodną maluję białą kredką.




Pod łukiem brwiowym nakładam beżowy cień Inglot nr 353 by rozświetlić spojrzenie.
Brwi Agnieszki nie wymagają dodatkowego podkreślenia zatem wystarczy je tylko zdyscyplinować żelem. Ja moje “wypełniłam” brązową kredką Inglot. Rzęsy podkręcam zalotką i tuszuję.

Usta pomalowałam błyszczykiem w neutralnym beżowym odcieniu. Aga może użyć ciemniejszega błyszczyka w kolorze brązu.

Brązowe kolory są dość bezpieczne bo pasują w zasadzie prawie do każdego typu urody. U Agnieszki brąz podkreśli jej naturalny kolor oczu a czarno szare odcienie nadadzą wyrazu spojrzeniu.

Zobaczcie efekt.


i wersja dla brązowookich

w całej okazałości


Jeszcze kilka zdjęć z moim kotem. Ma na imię Hunter i jest u mnie od ponad tygodnia:D Łaciaty słodziak o niesamowitych oczach.


Piszcie do mnie:) ilady.blog@gmail.com

pozdrawiam

Zapowiedź: w następnym wpisie również zaproponuję makijaż dla Agnieszki tym razem na wieczór:) zapraszam

| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
O autorze