Wpisy z tagiem: makijaż dla brązowookiej
czwartek, 06 stycznia 2011
Długo mnie tutaj nie było, ale cały czas myślałam o kolejnych wpisach dla Was. Dzisiaj wpis stanowiący odpowiedź na prośbę jednej z czytelniczek bloga. Przygotowywanie takich wpisów sprawia mi najwięcej przyjemności, bo wiem że jest ktoś kto może skorzystać z mojej porady i komu podoba się to co robię. Janka napisała do mnie by poradzić się w kwestii makijażu. Z całą moją dotychczasową wiedzą i kreatywnością starałam się dokonać wnikliwej analizy urody Janki oraz przedstawić jej propozycję, którą sama zaakceptuje i wykorzysta na co dzień.
Użyłam następujących kosmetyków:- podkładu Max Factro Lasting Performence, - pudru KOBO Translucent Loose Powder, - pudru brązującego Earth Powder Nouba, - różu The Body Shop nr 03, - brązowego cienia Rhea Taupe, - brązowej kredki do oczu Inglot nr 21, - beżowego cienia Rhea Candlelight, - tuszu do rzęs Loreal Volume Million Lashes. Przed nakładaniem cieni na dolnej powiece pozostawiam trochę sypkiego, transparentnego pudru. Będziemy operować cieniami mineralnymi, które mogą się osypać, więc lepiej zabezpieczyć się w ten sposób. Pierwszym krokiem jest pokrycie całej powierzchni powieki jasnym brązowym, matowym cieniem Rhea. Ma troszeczkę odcień karmelu.
i w całej okazałości:)
Dzięki przyciemnieniu oku wydaje się ono głębiej osadzone i jednocześnie trochę mniejsze. Makijaż przykuwa jednak wzrok i nie jest nudny. Na wieczór można zastosować dokładnie tą samą technikę malowania, z tym że przy wykorzystaniu bardziej połyskliwych cieni. Najpierw średnio ciemny cień na całą powiekę. Potem najciemniejszy na ruchomą część powieki i najjaśniejszy jedynie pod łuk brwiowy.
A Wam jak podobają się te propozycje? czekam na komentarze i na maile, pozdrawiam I_Lady :)
piątek, 10 grudnia 2010
Chyba większość z nas uwielbia ten czas kiedy można pozwolić sobie na więcej jeśli chodzi o makijaż i strój. Odrobina szaleństwa jeszcze nikomu nie zaszkodziła. W sylwestra i późniejszy karnawał możemy pokusić się na ostrzejrzy makijaż i odważniejsze stylizacje. Osobiście zawsze wolałam makijaże w mocniejszych kolorach i zabawę w dobieraniu barw. A tak idę do klubu i wszędzie wieje nudą. No.... może oprócz kilku indywidualnych przypadków z cyrkonią w kąciku oka;) Jest to zrozumiałe o tyle, że przecież część z Was po prostu nie potrafi się pomalować. Dlatego też moja propozycja jest prostsza do wykonania niż się może wydawać. Pierwszym krokiem jest pokrycie ruchomej części powieki turkusową kredką. Dzięki takiej bazie cienie będą bardziej intensywne i dłużej będą trzymały się na oku.
Przed kolejnymi krokami na dolną powiekę nakładam dużą ilość sypkiego pudru by osypujące się cienie można było łatwo na końcu usunąć wraz z warstwą pudru. Następnie kredkę pokrywam wypiekanym granatowym cieniem KOBO.
W zewnętrznym kąciku nakładam granatowy cień Sephora i następnie rozcieram go ponad załamanie powieki.
Żeby oko nabrało większej głębi w zewnętrznym kąciku nakładam grafitowy cień i lekko go rozcieram.
Granatowy cień używany uprzednio w kąciku zewnętrznym nakładam również na dolną powiekę.
Oko obrysowuję fioletową kredką.
Na koniec by dodać więcej blasku w wewnętrznym kąciku nakładam bardzo drobny brokacik.
Brwi maluję brązową kredką oraz na rzęsy (dolne i górne) nakładam czarny tusz. I gotowe.
Usta maluję jasnoróżowym błyszczykiem, by nie odciągać uwagi od oczu.
zapraszam do komentowania i pozdrawiam ciepło I_Lady
poniedziałek, 29 listopada 2010
Daylight Dzisiaj propozycja makijażu dla Agnieszki, która napisała do mnie z prośbą o poradę. W tytule wpisu nie bez znaczenia użyłam kursywy by oddzielić te słowa. Razem i oddzielnie oddają charakter makijażu. Jest to propozycja dzienna, lekka, nieco rozświetlona:)
Zaproponowany makijaż dopasowany został z uwzględnieniem powyższej analizy:)
i wersja dla brązowookich
w całej okazałości
pozdrawiam |
O autorze
Ostatnie wpisy
Zakładki:
Tagi
| |||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||||