Wpisy z tagiem: makijaż dla zielonookich

piątek, 16 lipca 2010

Dziś postanowiłam zamieścić wpis w odpowiedzi na prośbę jednej z komentatorek ;) Jednocześnie mam nadzieje, że inni odwiedzający mojego bloga będą chcieli również wypróbować ten makijaż, bo najlepiej sprawdzić na sobie czy coś nam pasuje lub czy jest totalną pomyłką. Mając kilka wskazówek próbowałam stworzyć coś co pasować będzie do okazji, stroju i typu urody. Faktem jest, że makijaż ten może być wykonany na różnego rodzaju wyjścia, ale raczej późno popołudniowe lub wieczorowe. Fiolet jest idealnym kolorem do pokreślenia oczu zielonych (o czym zresztą już wspominałam) ale pasuje również brązowookim. Najlepiej jeśli nałożony jest w przynajmniej dwóch odcieniach co powoduje że oko wygląda bardziej trójwymiarowo. Jeśli jest to makijaż letni, fiolet najlepiej połączyć ze złotem, złotym brązem lub miedzią. Ja również lubię połączenie z brzoskwinią o złotym połysku. Do takiego makijażu oczu pasuje puder brązujący oraz naturalne usta (jednak niezbyt blade). W moim makijażu kości policzkowe podkreśliłam cieniem w kolorze brzoskwini i złotymi drobinkam (Inglot-nr 407), a usta błyszczykiem w podobnym, ale bardziej różowym odcieniu (Maybelline -135 Rose Star). Ale przejdźmy do rzeczy:)

 

Jak zwykle na powiekę nakładam bazę oraz lekko ją przypudrowuję. Następnie górną powiekę pokrywam czarną kredką (Miss Sporty - 001) i nad nią nakładam odrobinę szarego cienia (Inglot - Sprint Suprestar 84).


Całość dokładnie rozcieram pędzlem zaznaczając ładnie kształt oka. W miejscu gdzie cień i kredka są mniej roztarte nałożony na nie następnie cień będzie miał ciemniejszy i bardziej wyraźny odcień (na zdjęciu może być niedokładnie to widać).

Kolejnym krokiem jest nałożenie fioletowego cienia (tu wymieszałam dwa kolory - Rhea - Vivid i Islander). Możemy również lekko podkreślić szarością dolną powiekę tuż przy rzęsach.


Następnie na ruchomą część powieki nakładam dodatkowo troszkę innego odcienia fioletu (Rhea - Light Plum) tak by uzyskać bardziej trójwymiarowy efekt. Na dolną powiekę nałożyłam natomiast fiolet w kolorze pastelowym - 2/3 powieki (Rhea - Bluberry Cream) oraz w kąciku złoty kolor -  użyłam tu złotej kredki (neu neu - nie wiem niestety jaki nr) i żółtego cienia (Rhea - Sunny) tak by uzyskać pożądany odcień złota. W zależności od upodobań i koloru oczu można zastosować różne odcienie złota. Jednak te jaśniejsze ładniej roświetlą oko i je otworzą:)


Standardowo maluję brwi brązową kredką (Eyebrow Pencil - 503) oraz rozświetlam łuk briowy beżowym cieniem (Inglot - nr nie pamiętam). Jednocześnie tym samym cieniem rozjaśniam dolną powiekę tuż pod fioletowym cieniem.

Rzęsy podkręcam zalotką i maluję czarnym tuszem... Zrobione!!!

I w komplecie ;)



Jeżeli zależy Ci na tym by oko nabrało większej głębi obrysuj je czarną kredką i pomaluj dolne rzęsy a będzie bardzo bardzo wieczorowe i dla mnie wygląda bardziej zalotnie i tajemniczo; )

buziaki
I_Lady

poniedziałek, 12 lipca 2010

W sobotni wieczór miałam ochotę na makijaż w intensywnych kolorach. Zależało mi jednak by uzyskać świetny efekt w krótkim czasie. I rzeczywiście poniższy makijaż mimo wielu kroków zajmuje niewiele czasu i użycia niewielu kosmetyków (dwie kredki i trzy cienie).

Na powiekę jak zwykle nakładam bazę (Inglot). Po raz pierwszy też zdecydowałam się na użycie taśmy klejącej, tak by wyraźnie zarysować granice cienia oraz by makijaż był bardziej precyzyjny. Jednocześnie taśma pozwala uniknąć częściowo usypywania się cieni na dolną powiekę - to duży plus dla mnie:).

Czarną kredką (Miss Sporty - 001) maluję górną powiekę, jednak nie całą jej powierzchnię. Kredkę rozmazuję gąbeczką do załamania powieki.

Na czarną kredkę nakładam delikatnie płaskim pędzelkiem fioletowo-różowy cień (Rhea-Petal) Cień nałożony w ten sposób, po pierwsze będzie lepiej widoczny, po drugie bardziej intensywny i po trzecie -  co najważniejsze - dłużej będzie się trzymał na powiece. Poprzez nałożenie cienia na czarny podkład uzyskałam jego niesamowity odcień mieniący się na niebiesko. Gdy po skończeniu makijażu nałożyłam kolejną warstwę tego samego cienia odcień był już zdecydowanie bardziej fioletowy - również piękny:)


W załamaniu powieki nakładam fioletowy cień z błyszczącymi drobinkami (Inglot - numeru niestety nie pamiętam, ponieważ jest on z zestawu Freedom System)  i przeciągam go w stronę brwi wzdłuż taśmy, następnie rozmazuję delikatnie.

Czarną kredką rysuję na górnej powiece kreskę od wewnętrzengo kącika do zewnętrzenego wychodząc poza jego granicę.

Tak samo postępuję z dolną powieką, zaznaczając jednocześnie linię wodną oka.

Na dolną powiekę (na narysowaną kreskę) nakładam fioletowo-różowy cień (Rhea-Petal)


Na łuk pod brwią nakładam jasny beżowy cień (Inglot- nr 553 lub 533 - niestety numerek się już starł), dzięki czemu oko się rozświetli. Jednocześnie to samo robię z dolną powieką.
Rzęsy podkręcam zalotką oraz maluję czarnym tuszem (Dior - DIORSHOW ICONIC.).
Brwi podkreślam brązową kredą (Inglot - Eyebrow Pencil 503)

Gotowe:)

Biorąc pod uwagę, że oczy są bardzo wyraziste nie warto odwracać od nich uwagi mocnym makijażem ust, warto zatem pozostawić je dość neutralne. Ja użyłam jedynie błyszczyka (Loreal Glam Shine - 49 Lychee Sorbet).


| < Maj 2012 > |
Pn Wt Śr Cz Pt So N
  1 2 3 4 5 6
7 8 9 10 11 12 13
14 15 16 17 18 19 20
21 22 23 24 25 26 27
28 29 30 31      
O autorze